Ta niestabilność nie pojawiła się przypadkiem. Jest ona odzwierciedleniem wpływu Urana w znaku Byka – planety znanej z wywoływania gwałtownych zerwań, które wymuszają gruntowne zmiany układu sił.
Jak wyjaśnia Lone Perney, mamy tu do czynienia z sytuacją, w której „Uran w Byku robi porządki… w stylu buldożera”. Innymi słowy, jest to okres, w którym wszystko, co przestało być solidne, musiało zostać rozebrane na części – niekiedy w sposób dość bezceremonialny. Perney podkreśla również rolę tej planety: „Uran nie jest po to, by głaskać twoje ego czy mówić ci to, co chcesz usłyszeć. To planeta, która niszczy, aby umożliwić nowe ustawienie elementów”.
Jednak