Po otwarciu puszki ryby w środku są idealnie do siebie dopasowane – złociste, pachnące i niesamowicie pyszne. 🤤Tak właśnie lubię domowe szproty. Żadnych egzotycznych składników i długich godzin przy kuchence – to proste, niedrogie i pyszne.

Następnie całość dokładnie przecedź. W płynie nie powinny pozostać żadne liście herbaty ani grudki.

To właśnie skoncentrowana herbata nada rybom apetyczny kolor, charakterystyczny dla klasycznych szprotek.

🐟 Przygotowanie ryb

Ostrożnie usuń głowy oraz wnętrzności ze śledzi lub szprotów bałtyckich.

Staraj się robić to delikatnie, aby małe rybki pozostały w całości.

Dobrze opłucz przygotowane ryby pod zimną wodą.

Kolejny krok jest bardzo ważny: ryby muszą zostać całkowicie osuszone.

Zazwyczaj układam je na ręcznikach papierowych, a następnie delikatnie osuszam z wierzchu drugim ręcznikiem.

Im mniej wilgoci pozostanie na powierzchni, tym bardziej wyrazisty i skoncentrowany będzie smak gotowej przekąski.

🫙 Przygotowanie słoików

Dokładnie umyj słoiki i upewnij się, że są całkowicie suche.

Na dnie każdego słoika umieść:

ziarna gorczycy, czarny pieprz w ziarnach, ziele angielskie oraz niewielki liść laurowy.

Następnie zacznij układać ryby w słoikach.

Lubię układać je pionowo, ogonami do góry. Dzięki temu rybki ściśle przylegają do siebie i łatwo je wyjąć ze słoika po przygotowaniu.

Możesz również ułożyć ryby warstwami, poziomo.

Najważniejsze, aby nie dociskać ich zbyt

mocno – delikatne ryby mogłyby uszkodzić się jeszcze przed obróbką termiczną. 🥣 Przygotowanie aromatycznej zalewy

W osobnym naczyniu połącz:

300 ml mocnej czarnej herbaty, 500 ml oleju roślinnego, 4 łyżki sosu sojowego, 1,5 łyżki soli oraz 1 łyżeczkę cukru.

Wszystko dokładnie wymieszaj, aż sól i cukier całkowicie się rozpuszczą.
Stopniowo wlewaj przygotowaną mieszankę do słoików z rybami.

Warto zostawić około 1,5–2 cm wolnej przestrzeni od górnej krawędzi słoika.

Nie wlewaj płynu zbyt szybko; dodawaj go porcjami, aby olej i herbata mogły przeniknąć pomiędzy ciasno ułożone ryby.

🔥 Kluczowy etap to gotowanie na wolnym ogniu.

Dalszą część przepisu znajdziesz na następnej stronie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *